Tiny Hause, czyli małe domki mobilne. Idealne rozwiązanie dla prawdziwych nomadów i nie tylko!

Historia domów mobilnych jest stara jak świat. Kiedyś ich rolę pełniły wozy zaprzęgnięte w konie. Dzisiaj wszyscy znamy różnej wielkości domki holenderskie. Jednak to nie koniec inspiracji, jakie niesie ze sobą mieszkanie na czterech kółkach. Od kilku lat furorę na świecie robią malutkie domki mobilne tzw. Tiny Hause.

Ich ojczyzną są Stany Zjednoczone. Nic w tym dziwnego, ponieważ nigdzie indziej nie jest bardziej popularne życie w przyczepach mieszkalnych niż tam. Tiny Hause jednak odbiegają znacznie od standardowych domków mobilnych nie tylko swoimi niewielkimi gabarytami, ale także wyglądem, który jest stylizowany na najzwyklejszy dom. Co istotne, do ich produkcji użyte są zazwyczaj materiały ekologiczne.

Tiny Hause – technologia budowy zaczarowanych domków mobilnych

Tym, co jednak najbardziej urzeka w tych małych domkach, jest oczywiście niezwykle funkcjonalnie zaprojektowana przestrzeń, gdzie na mniej niż 20 m2 mieści się praktycznie wszystko, od kuchni i łazienki począwszy, na salonie i sypialni skończywszy. Domki są całoroczne, zbudowane w technologi szkieletowej i osadzone na wyposażoną w koła ramie. Ich gabaryty są zgodne z przepisami dotyczącymi standardowych przyczep kempingowych i nie ważą więcej niż 3,5 tony.

Domki tego typu można podłączyć zarówno do stałych mediów, jak i wyposażyć je w zupełnie niezależne źródła energii i wody (butla z gazem, zbiorniki z wodą czy generatory i akumulatory prądu). Dzięki swojej uniwersalności są idealne nie tylko dla zapalonych podróżników, ale również świetnie sprawdzą się jako niewielkie domki stacjonarne.

Małe domki na kółkach – jak się w nich żyje?

Domki są zaprojektowane w niezwykle wygodny i kompaktowy sposób. Racjonalne i przemyślane wykorzystanie każdego skrawka przestrzeni sprawia, że wnętrza są niezwykle ergonomiczne. Tiny Hause podzielony jest na dwie główne strefy. Pierwsza znajdująca się na parterze jest strefą dzienną. Natomiast druga część domku, w postaci antresoli, to strefa sypialniana, gdzie znajduje się olbrzymie i wygodne łóżko.

Przebywanie w Tiny Hause jest niezwykle przyjemne i pomimo jego niewielkich rozmiarów, wcale nie ma się uczucia klaustrofobiczności. A wszystko za sprawą dobrego rozplanowanie domku i wykorzystanie do jego budowy ekologicznych materiałów. Dzięki temu odczuwamy komfort nieporównywalny do zwykłej przyczepy kempingowej.

Mobilne domki nie są jednak aż takie tanie, jak byśmy tego chcieli, ponieważ cena za nie oscyluje w okolicach 100 tysięcy złotych. Nie zmienia to jednak tego, że jest to niezwykle ciekawa alternatywa, dla osób marzących o swoich własnych czterech kątach. Co istotne, wcale nie potrzeba do tego działki budowlanej, co już znacznie redukuje koszty. Czy domki mobilne znajdą swoich zagorzałych zwolenników również w Polsce, czas pokaże, w wielu państwach UE już się świetnie zadomowiły, dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i u nas znalazły swoich mieszkańców.